Partner serwisu

Etihad Airways stawiają na Dreamlinery. Wątpliwy powrót A380

Rafał Dybiński 15.02.2021

Etihad Airways stawiają na Dreamlinery. Wątpliwy powrót A380
fot. Etihad Airways
Linie lotnicze Etihad Airways prawdopodobnie wycofają ze swojej floty wszystkie dziesięć airbusów A380. Największe samoloty pasażerskie świata zastąpią na prestiżowych i kluczowych trasach boeingi 787 Dreamliner.
Przyszłość Super Jumbo w barwach przewoźnika z Abu Zabi stała się jeszcze bardziej niepewna, po tym jak Tony Douglas, prezes linii lotniczych z Bliskiego Wschodu rozmawiał na ich temat ze stacją "Bloomberg". - A380 odegrałyby swoją rolę tylko na najbardziej ruchliwych trasach do takich miast jak Londyn czy Nowy Jork. Pod warunkiem jednak silnego odbicia i powrotu dużego popytu - podkreślił Douglas.

Etihad Airways aż do 2023 roku muszą czekać na realizację zamówienia na sześć boeingów 777-9, które mogą zabrać na pokład 426 pasażerów. To efekt opóźnień w dostawach producenta z Chicago. Linie lotnicze znad Zatoki Perskiej w najbliższych latach postawią więc na Dreamlinery.

Przewoźnik z Abu Zabi posiada w swojej flocie aż 39 boeingów 787. Wszystkie są aktywne i obsługują klientów najważniejszych destynacji. Trzydzieści z nich to boeingi wersji 787-9, a pozostałych dziewięć to boeingi 787-10. - Skupiamy się obecnie na kręgosłupie naszej floty. Podstawą dla nas są teraz Dreamlinery - ujawnił Douglas.

Wcześniej Etihad Airways wiązały największe nadzieje z airbusami A350. Przewoźnik znad Zatoki Perskiej odebrał na razie pięć tych samolotów producenta z Tuluzy, ale wszystkie szybko trafiły do magazynu we Francji. Linie lotnicze z Bliskiego Wschodu początkowo zamówiły aż 62 szerokokadłubowe A350. Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 przyniosła jednak reorganizację tych planów i zamówienie zredukowano do dwudziestu samolotów. Niewykluczone są dalsze anulacje, bowiem przewoźnik nad Zatoki Perskiej chce wprowadzić ostatecznie do floty w niedalekiej przyszłości zaledwie dwanaście A350.

Silna konkurencja w regionie w postaci Emirates i Qatar Airways wymusiła zmianę modelu biznesowego Etihad Airways, które będą operować na krótszych trasach. To wręcz wyklucza wykorzystywanie takich gigantów jak A380. - Zrewidowaliśmy nasze prognozy w oparciu o obecne realia. Pozostajemy wciąż optymistami, że przewieziemy więcej pasażerów, kiedy zwiększymy liczbę lotów po ponownym otwarciu międzynarodowych granic - podsumował dyplomatycznie Douglas.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony