Partner serwisu

Ethiopian Airlines: Czy krajowy konflikt zahamuje rozwój linii?

Emilia Derewienko 18.11.2020

Ethiopian Airlines: Czy krajowy konflikt zahamuje rozwój linii?
fot. BriYYZ, Flickr
Linie Ethiopian Airlines w ciągu ostatniej dekady rozwijały się bardzo dynamicznie, stając się największym przewoźnikiem w Afryce. Jednak czynnikiem, który może spowolnić drogę do sukcesu jest konflikt w ich własnym kraju – informuje portal Aerotelegraph.
Etiopskie linie odnotowały ogromny wzrost. Dziesięć lat temu flota Ethiopiana składała się z około 40 samolotów. Obecnie jest ich 125. Przewoźnik jest obecnie największą linią lotniczą w całej Afryce, nie tylko pod względem wielkości floty, ale także liczby pasażerów.

Imponująca flota, plany budowy lotniska

Jeszcze w 2010 roku filarami floty były samoloty Boeing 757, 767 i Fokker 50. Niewiele zostało z tego zestawu: model Fokker 50 został zastąpiony przez zupełnie nowy De Havilland Canada Dash 8-400. Na trasach krótko- i średniodystansowych flotę wspomogły Boeingi 737, a także B737 MAX – dla linii niestety pechowy. Boeingi 757 zostały całkowicie wycofane. Najbardziej imponujący jest jednak rozwój floty dalekiego zasięgu.

W listopadzie 2010 roku Ethiopian odebrał swojego pierwszego Boeinga 777, w kolejnych latach do floty dołączyło 19 innych „Trzech Kos” – po połowie do samolotów pasażerskich, druga połowa z nich to frachtowce. W 2012 roku Ethiopian stał się trzecią linią lotniczą na świecie, która odebrała Boeinga 787 Dreamliner, który był wtedy modelem zupełnie nowym. Kilka lat później odebrano pierwszego Airbusa. Linie ponownie stały się pierwszym klientem europejskiego producenta w Afryce – tym razem dla odrzutowca A350-900.

Linie rozwinęły się na tyle, że na początku 2020 roku, na krótko przed wybuchem pandemii koronawirusa, Ethiopian Airlines ogłosiły budowę nowego dużego lotniska dla stolicy kraju, Addis Abeby. Dotychczasowy port był bowiem niewystarczający. Jednak wraz z nastaniem pandemii czas prosperity dla Ethiopian Airlines może się skończyć. Firma, podobnie jak przewoźnicy na całym świecie, ucierpiała z powodu kryzysu, związanego z COVID-19.

Ostrzeżenie przed przelotami nad Etiopią

Na horyzoncie rysuje się jednak kolejny problem – to gwałtownie pogarszająca się sytuacja wokół konfliktu między siłami rządowymi Etiopii i władzami regionu Tigraj, który wybuchł w listopadzie tego roku. Eksperci ostrzegają, że jego eskalacja może doprowadzić do wojny domowej.

Sieć bezpieczeństwa lotniczego Ops Group wydała już pilne ostrzeżenie dla przestrzeni powietrznej nad Etiopią i sąsiednim krajem Erytreą, znajdującą się na północ od ogarniętego konfliktem regionu. Ops ostrzega linie lotnicze i odradza operowanie na niektórych trasach, zahaczających o problematyczny rejon. Grupa krytykuje również brak komunikatów od władz państwa, które nie informują pilotów i linii lotniczych o odbywających się zamieszkach.

Długotrwały konflikt miałby poważne konsekwencje dla Etiopii jako bazy dla Ethiopian Airlines. Linie obsługują bowiem dużą liczbę pasażerów transferowych za pośrednictwem swojego macierzystego lotniska Addis Abeba. To podróżni, których przewoźnik mógłby łatwo stracić, gdyby kraj popadł w głębszy kryzys. Osiągalną alternatywą dla hubu w Addis Abebie stałby się chociażby Dubaj – nawet pomimo niekwestionowanej pozycji Ethiopian na kontynencie afrykańskim.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony