Partner serwisu

Ekspert: Rosyjskie floty samolotów komercyjnych zostały właśnie drastycznie wyniszczone

Tomasz Śniedziewski 02.03.2022

Ekspert: Rosyjskie floty samolotów komercyjnych zostały właśnie drastycznie wyniszczone
fot: Robert Aardenburg (Unsplash)
Sankcje nałożone na Rosję, przewidujące zakaz sprzedaży i serwisowania zachodnich samolotów oraz następujące po nich decyzje Airbusa i Boeinga o zawieszeniu współpracy z podmiotami z Rosji, cofają lotnictwo cywilne tego kraju do 1991 roku, uważa jeden z najbardziej cenionych ekspertów lotniczych oraz sugeruje ruch, który sparaliżowałby całą branżę lotniczą Rosji.
Sankcje, którymi zostało objęte lotnictwo cywilne Rosji mogą być zabójcze dla lotnictwa tego kraju, uważa Jon Ostrower, redaktor naczelny serwisu The Air Current oraz jeden z najbardziej uznanych ekspertów branży, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami na platformie społecznościowej Twitter.

– Zatrzymajmy się na chwilę i podsumujmy mające właśnie miejsce drastyczne wyniszczenie rosyjskiej floty samolotów komercyjnych i rynku linii lotniczych. Przed nałożeniem sankcji Rosja mogła się poszczycić jednym z najbardziej aktywnych poziomów operacji krajowych, najwyższym w skali globalnej na rynku przewozów lotniczych, który zmagał się ze skutkami trwającej dwa lata pandemii. Ubiegłego lata rosyjski rynek był na poziomie powyżej poziomu z 2019 roku – przypomina Ostrower.

Dla rosyjskiej branży lotniczej, która właśnie została odcięta od dostępu do zachodnich samolotów i serwisu producentów, powtórzenie tego wyniku może być trudne. – Zarówno Airbus, jak i Boeing ogłosiły zawieszenie dostaw części i usług dla rosyjskiej floty, skutecznie odcinając wsparcie serwisowe dla rosyjskich linii lotniczych. Lokalne linie lotnicze wprawdzie dysponują pewnymi możliwościami obsługi własnych flot, jednak ich samoloty szybko staną się martwym balastem – uważa Ostrower.

Ekspert nie podziela wypowiedzi innych osób mówiących o tym, że blokada dostępu do samolotów produkcji zachodniej może okazać się wielką szansą dla producentów samolotów z Rosji. – Nawet odrzutowiec regionalny rodzimej produkcji, Suchoj Superjet, został opracowany we współpracy z zachodnimi dostawcami, a jego silnik jest wynikiem współpracy francusko-rosyjskiej. W 2009 roku, aby zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku międzynarodowym, Suchoj zwrócił się do firmy Lufthansa Technik o dystrybucję części w celu wsparcia swojej floty. Ta współpraca właśnie umarła – zauważa Ostrower.

Co więcej, brak możliwości użytkowanie flot samolotów zachodniej produkcji to nie jedyna bolączka, z którą muszą się obecnie zmierzyć przewoźnicy z Rosji. – Nawet gdyby rosyjskie linie lotnicze mogły uzyskać wsparcie dla floty, to muszą ponosić koszty (takie jak obecnie rozwiązane umowy leasingu) denominowane w dolarach, osiągając przychody w znacznie zdewaluowanych rublach. Linie te czeka ostry kryzys finansowy – przewiduje Ostrower.

– Cała rosyjska branża lotnicza cofnęła się właśnie do 1991 roku – ocenia obecną sytuację rosyjskich linii lotniczych Ostrower. Jakkolwiek sytuacja linii lotniczych z Rosji już teraz jest nadzwyczaj poważna, Zachód wciąż dysponuje niewykorzystanym narzędziem, które mogłoby sparaliżować ich działalność biznesową. Mowa o odcięciu rosyjskich przewoźników od globalnych systemów dystrybucji (GDS).

– Prawdopodobne jest jeszcze jedno, finałowe działanie, które natychmiast zrównałoby z ziemią lotnictwo cywilne Rosji. To Sabre, baza IT, na której działa Aerofłot. Bez Sabre nie ma rezerwacji. Bez rezerwacji nie ma linii lotniczych – konkluduje Ostrower.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony