Partner serwisu

CPK szansą rozwoju Warszawy czy zagrożeniem utraty stołeczności?

Kasper Fiszer 07.09.2018

CPK szansą rozwoju Warszawy czy zagrożeniem utraty stołeczności?
fot. LOT
Jak CPK wpłynie na rozwój Warszawy i kraju, co może powstać na terenach pozostałych po lotnisku im. Fryderyka Chopina i czy budowa nowego hubu nie stanowi zagrożenia dla portów regionalnych – dyskutowali prezesi spółek związanych z polskim sektorem lotniczym.
– Wielokrotnie słyszę, że przeniesienie głównego lotniska 40 km poza Warszawę oznacza utratę stołeczności. Większej demagogii nie słyszałem – ocenił Mariusz Szpikowski, prezes Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”. Wyliczał on bowiem, że biorąc pod uwagę prognozowany wzrost ruchu lotniczego i istniejące możliwości rozbudowy portu im. F. Chopina, za kilka lat 15 mln potencjalnych pasażerów rocznie nie mogłoby z Warszawy odlecieć w ogóle. – To ma oznaczać utratę stołeczności? – pytał retorycznie.

CPK nie będzie borykać się z problemami charakterystycznymi dla Okęcia

Przypomniał też, że w latach 30. XX w. lotnisko z Pól Mokotowskich przeniesiono „gdzieś na odległe tereny zamiejskie, które wówczas nazywały się Okęcie”. – Budując nowe lotnisko dla ruchu tranzytowego, stwarzamy warunki do rozwoju miasta i kiedyś nastąpi to samo, co stało się z Okęciem, które stało się częścią Warszawy – prognozował. Dodał, że w tym przypadku można z góry zaplanować tam obszar ograniczonego użytkowania i rezerwę terenu pod rozbudowę, co wykluczy zaistnienie podobnych problemów, np. środowiskowych, z jakimi dziś boryka się lotnisko na Okęciu.

– Kiedy myśleliśmy o 15 mln potencjalnie utraconych pasażerów, spośród których średnio co trzeci trafiłby do naszego hotelu, zostawiając tam ok. 500 zł, zrozumieliśmy, że budowa CPK to bardzo duża szansa – nie tylko dla hotelarzy, ale i dla innych inwestorów, którzy potrzebują miejsca do rozwoju – stwierdził Gheorghe Marian Cristescu, prezes Chopin Airport Development. Podkreślił on też, że inwestycje mogłyby zająć nie tylko teren wokół CPK, ale i powierzchnie pozostałe po przeniesieniu lotniska na Okęciu. Jego zdaniem w Warszawie istotnie brakuje centrum konferencyjnego. – Projekt CPK tworzy przed nami szanse na stworzenie takiego obiektu z prawdziwego zdarzenia – ocenił.

Niewykorzystanie historycznej szansy na przejęcie ruchu to nieodpowiedzialność

– CPK jest szansą także dla krakowskiego lotniska – powiedział natomiast Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport. Wskazywał on na prognozy zakładające powstanie centralnego lotniska, zgodnie z którymi ruch w małopolskim porcie zwiększy się w ciągu 20 lat niemal dwukrotnie do poziomu 12 mln pasażerów rocznie. Przywoływał on przykłady różnych krajów europejskich, m.in. Niemiec, Francji czy Holandii, w których funkcjonują wielkie huby przesiadkowe, a w perspektywie dwóch – trzech godzin drogi lądem od nich – „świetnie funkcjonujące porty regionalne”.

Port w Baranowie ma być także motorem napędowym rozwoju służb ruchu lotniczego. Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, podkreślał, że do 2030 r. spodziewany jest wzrost liczby operacji lotniczych w Polsce z obecnych 800 tys. do 1,5 mln rocznie. Ocenił, że Polska stoi przed historyczną szansą przesunięcia centrum ruchu lotniczego z Europy Zachodniej na wschód. – Bylibyśmy nieodpowiedzialni, gdybyśmy nie wykorzystali tej sytuacji – stwierdził. Dodał też, że polskie służby nawigacyjne są gotowe, by obsłużyć ruch w CPK, a ich produktywność ocenił jako jedną z najwyższych w Europie przy utrzymaniu niskich cen pracy.

Panel dyskusyjny dotyczący roli CPK odbył się w ramach tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony