Partner serwisu

CPK: Sieć kolejowa musi być uszyta na miarę

Roman Czubiński 15.02.2020

CPK: Sieć kolejowa musi być uszyta na miarę
fot. CPK/ Zaha Hadid Architects
Budowa CPK to szansa na wprowadzenie polskiego systemu kolejowego w XXI wiek – uznali uczestnicy dyskusji na Kongresie Rozwoju Kolei. Wpływ inwestycji odczują nie tylko pasażerowie i branża wykonawcza. Korzyści odniosą również kolejowi przewoźnicy towarowi i ich klienci oraz polscy producenci taboru.
Mamiński: Pool taborowy dla całej kolei

– Jako środowisko kolejowe potrafimy realizować ambitne, sięgające w przyszłość plany – stwierdził prezes zarządu PKP S.A. Krzysztof Mamiński. Zapewnił o pełnym wsparciu całej Grupy PKP dla idei budowy CPK, podkreślając korzyści dla podróżnych. – Pasażerowie zyskają szybszy czas przejazdu na czynnych dziś liniach i powrót połączeń na wiele zlikwidowanych tras kolejowych – przekonywał prezes.

Prowadzące do CPK linie mają być obsługiwane nowym, wysokiej jakości taborem. Potrzeby są szacowane na sto kilkadziesiąt nowych składów. Należy zastosować rozwiązania, które pozwolą w jak największym stopniu rozwinąć się polskiej gospodarce i myśli technicznej. – Trzeba dać szansę krajowym producentom, ale najpierw porozmawiać z nimi o zakładanych parametrach. Takie rozmowy, między innymi w ramach klastra Luxtorpeda, są w toku – zapewnił prezes zarządu PKP S.AJak podkreślił, już dziś po raz pierwszy od trzech dekad przewoźnicy należący do Grupy PKP zamawiają serie nowych lokomotyw, liczące po 30 egzemplarzy.

Czy każdy przewoźnik będzie kupował nowy tabor samodzielnie? – Jestem zwolennikiem poważnej rozmowy o poolu taborowym nie tylko do obsługi CPK, ale dla całej polskiej kolei – zadeklarował Mamiński. Prezes dostrzega pole do współpracy także w zakresie integracji biletowej. – Trwają rozmowy o dołączeniu do Wspólnego Biletu przewoźników autobusowych i lotniczych – poinformował. Jak dodał, umożliwi to wystawianie pasażerom biletów w relacji np. Ostrołęka – Szanghaj.

Zdziarski: Nie boimy się konkurencji

Prezes zarządu Pesy Krzysztof Zdziarski zapewnił o chęci udziału producenta w dostawie taboru do obsługi CPK. Jak podkreślił, bydgoski producent nie boi się ani krajowej, ani zagranicznej konkurencji. – Nie jest dobrze, kiedy cały tort przypada jednemu graczowi. Rywalizacja między wieloma różnymi podmiotami oznacza rozwój. Mówię to w imieniu swoim, ale myślę, że również naszych konkurentów i partnerów – zaznaczył.

– Oczywiście, na polskim rynku i w polskim otoczeniu prawnym to my czujemy się lepiej. Funkcjonujemy też jednak na rynkach zagranicznych i jesteśmy w pełni konkurencyjni – stwierdził prezes Pesy. – Choć budując nasz potencjał wykonawczy, doświadczamy „krzywej uczenia się”, nie mamy kompleksów. Jesteśmy firmą młodą i dynamiczną, mamy duży potencjał inżynierski. Używamy tych samych komponentów, co światowi potentaci. Jesteśmy już bardzo blisko osiągnięcia zdolności do wyprodukowania pociągów KDP – zadeklarował. Producent zamierza nadal korzystać z usług sprawdzonych kooperantów.

Pesa nie ma przy tym zamiaru rezygnować ze zdobywania nowych rynków eksportowych i umacniania swojej pozycji na tych dotychczasowych. – Na pewno nie zdobędziemy wszystkich zamówień taborowych związanych z CPK. Jednorazowa skala projektu jest imponująca – a przecież nie będziemy koncentrować się tylko na nim. Przygotowujemy się jednak do udziału w przedsięwzięciu. Mamy bardzo rozbudowany miks planów – stwierdził Zdziarski.

Merchel: Coraz więcej nowych technologii w budownictwie

Prezes zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Ireneusz Merchel ocenił stan przygotowania polskiego rynku wykonawców do realizacji komponentu kolejowego CPK. – Oczywiście same polskie firmy nie wystarczą do budowy i modernizacji łącznie ok. 5000 km linii. Z drugiej strony jednak tylko w tej perspektywie długość modernizowanych przez nas linii wynosi ok. 9000 km – zauważył. Prezes PLK podzielił działających na zlecenie spółki wykonawców na trzy kategorie. – Firmy z czysto polskim kapitałem to 30-40% z nich. Kolejne 40% to podmioty z kapitałem zagranicznym, ale z oddziałami w Polsce i polskimi zarządami. Razem zdecydowaną większość tworzą więc firmy działające w Polsce. Wykonawcy czysto zagraniczni to kilkanaście procent – wyliczył.

Według obserwacji zarządcy infrastruktury od dwóch lat w przetargach startuje samodzielnie coraz więcej polskich firm, które wcześniej były podwykonawcami większych podmiotów. – Pokazuje to potencjał ich rozwoju – ocenił Merchel. – 32 kontrakty wchodzące w skład KPK mają wartość powyżej miliarda złotych. Część z nich jest wykonywana przez polskie podmioty. W pierwszej piątce pod względem portfela zamówień należą dwie całkowicie polskie firmy – kontynuował.

Coraz więcej inwestycji jest realizowanych z wykorzystaniem nowych technologii. – O ich wprowadzaniu świadczy choćby upowszechnienie montażu rozjazdów w blokach. Kilka lat temu w taki sposób były montowane pojedyncze sztuki, dziś jest ich kilkaset rocznie. Zastanawiamy się nad wprowadzeniem docelowo obowiązku blokowego montowania rozjazdów. Chcemy też, żeby wszystkie możliwe obiekty inżynieryjne były wykonywane z prefabrykatów szytych na miarę – zadeklarował prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Sam zarządca infrastruktury dysponuje maszynami mogącymi służyć do modernizacji linii do prędkości 250 km/h. – Ten sprzęt w Polsce już jest, choć będzie go potrzeba znacznie więcej. Mamy zamówienia na wiele lat – zapewnił Merchel.

Wild: Szanse dla kolejowych przewozów towarowych

Prezes CPK Mikołaj Wild omówił znaczenie uruchomienia CPK dla rynku przewozów towarowych. – Dostrzegam dwa rodzaje szans. Z jednej strony poprzez budowę nowych szlaków dedykowanych dla połączeń pasażerskich odciążamy istniejące linie dla pociągów towarowych. Mieszanie tych rodzajów ruchu na jednej infrastrukturze nie jest dobre dla żadnego z nich – argumentował.

Drugą, mniej oczywistą szansą jest według Wilda fakt, że w bezpośrednim zasięgu oddziaływania CPK znajdą się miejsca zamieszkania dwóch trzecich mieszkańców Polski i dwie trzecie wszystkich powiatów. – Oznacza to nowe możliwości rozwoju szybkich przesyłek, współdzielonych z ruchem pasażerskim. W miastach Polski będą powstawały regionalne węzły logistyczne, do których przesyłki będą dojeżdżały z CPK szybkimi pociągami. Pozwoli to na zmianę łańcucha logistycznego przesyłek e-commerce – roztoczył wizję prezes CPK. Jak dodał, należy opracować formułę koegzystencji ruchu pasażerskiego i szybkich przesyłek do ośrodków położonych na „szprychach” CPK.

– Jesteśmy spokojni o to, czy polscy wykonawcy znajdą dla siebie miejsce na rynku. Wydatki na infrastrukturę transportową będą w najbliższych latach sięgać 50 mld zł rocznie. Nasz rynek budowlany jest wręcz zbyt płytki, by podołać spodziewanemu frontowi inwestycyjnemu – ocenił Wild. Należy więc, jego zdaniem, stworzyć system zachęt do inwestowania w technologię obniżającą koszty jednostkowe. – Generalni wykonawcy często nie mają dziś bezpośrednio do czynienia z rynkiem budowlanym, opierając się na podwykonawcach. Taki system jest nieefektywny. Oczekujemy skoku technologicznego w polskiej branży budowlanej – zadeklarował.

Horała: „renta spóźnialskiego”

– Komponent lotniczy będzie sercem, a linie kolejowe – naczyniami, poprzez które krew będzie rozchodziła się po całym organizmie – stwierdził obrazowo sekretarz stanu i pełnomocnik do spraw budowy CPK w Ministerstwie Infrastruktury Marcin Horała. W jego ocenie budowa CPK to szansa na większy wzrost PKB i likwidację strukturalnego bezrobocia w całych powiatach. – CPK wpisuje się też w ochronę klimatu, bo oznacza wzrost znaczenia kolei. Również samo lotnisko musi mieć swoje źródła energii odnawialnej, by być zero- lub prawie zeroemisyjne. Przykład możliwych rozwiązań to wykorzystanie geotermii do podgrzewania pasów startowych – powiedział polityk.

Nawiązując do przyjęcia Strategicznego Studium Lokalizacyjnego, Horała podkreślił, że kolejne kamienie milowe są osiągane. – Studium to dokładne mapy przebiegu wszystkich nowych tras. Przystąpimy teraz do konsultacji, które będą wstępem do uzyskiwania decyzji środowiskowych. Jesteśmy w trakcie wyboru doradcy strategicznego – wyliczył działania zespołu. – Poprzez projekt CPK pokazujemy, jak będzie wyglądała polska kolej za 10 i więcej lat. CPK będzie katalizatorem zmiany. Trzeba pokonać zaszłości historyczne i uszyć sieć transportową Polski na miarę obecnych potrzeb. Nasze zadanie to dostarczenie Polakom mobilności najwyższej, światowej jakości – zadeklarował.

Pełnomocnik zapewnił, że potencjalne zagrożenia dla inwestycji są traktowane poważnie. – Przedstawimy projekt nowelizacji ustawy o CPK, która wyeliminuje część z nich. Takim zagrożeniem na pewno nie będzie jednak brak kapitału: chętni do współfinansowania zgłaszają się już dziś – stwierdził. Nie można też straszyć mieszkańców okolicy tą inwestycją i jej skutkami – wzywał. Według Horały budowa CPK od zera daje możliwość projektowania bez oglądania się na istniejącą zabudowę. – Skorzystamy też z „renty spóźnialskiego”, stosując najnowocześniejsze rozwiązania i ucząc się na doświadczeniach innych, także tych negatywnych – zapewnił.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony