Partner serwisu

CPK. Po koronawirusie wróci popyt na podróże lotnicze

Łukasz Malinowski 22.03.2020

CPK. Po koronawirusie wróci popyt na podróże lotnicze
fot. CPK
Według przedstawicieli spółki Centralny Port Komunikacyjny pandemia nie wstrzyma realizacji projektu, a lotnictwo, podobnie jak po innych kryzysach, wróci na ścieżkę wzrostu. – Kiedy koronawirusa uda się pokonać, znów będziemy musieli i będziemy chcieli się przemieszczać – przekonuje CPK.
Dzisiaj trudno jeszcze ocenić skalę wpływu pandemii koronawirusa na światową gospodarkę w tym na sektor lotniczy. Jak przyznają przedstawiciele CPK, wstrzymanie lotniczych połączeń międzynarodowych z i do Polski, zawieszanie rejsów przez przewoźników i spadek popytu na podróżowanie w skali całego świata, które są związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, powodują niepokój i mogą budzić obawy o przyszłość inwestycji.

– Uważnie wsłuchujemy się jednak w słowa ekspertów z WHO i krajowych specjalistów, którzy są zgodni, że epidemię koronawirusa uda się opanować. Wtedy należy się spodziewać, że wróci wzmożony popyt na podróże lotnicze i kolejowe – mówi Konrad Majszyk, dyrektor komunikacji CPK. – Dlatego przygotowania do budowy CPK trwają, a ich tempo zostało utrzymane, zarówno w części lotniskowej, jak też kolejowej naszego projektu. Na takie przedsięwzięcie jak CPK nie należy patrzeć w sposób krótkowzroczny, ale wręcz przeciwnie. W długim horyzoncie czasu nasza inwestycja jest i będzie potrzebna – twierdzi.

Jest to o tyle uzasadnione, że lotnictwo po wielu wcześniejszych krachach i załamaniach bardzo szybko wracało na ścieżkę wzrostu. Tak było po ostatnim kryzysie finansowym, po atakach 11 września, czy epidemii SARS sprzed wielu lat, która z dużą mocą dotknęła sektor zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej.

– Kryzysy polityczno-gospodarcze na skalę światową miały miejsce już wcześniej, a większość z nich była powodem nagłego spadku liczby podróży samolotem i miała tymczasowy negatywny wpływ na sektor lotniczy. Jak wynika z danych IATA, zwykle po kilku miesiącach od wybuchu kryzysu, popyt na podróże lotnicze się odbudowywał, żeby w dłuższym horyzoncie dalej rosnąć – dodaje przedstawiciel CPK.

Ostatnie prognozy IATA wskazują, że w ciągu następnych dwóch dziesięcioleci roczna stopa wzrostu wyniesie 3,5 procent. – Branża lotnicza rozwija się, przynosząc ogromne korzyści. Podwojenie liczby pasażerów linii lotniczych w ciągu najbliższych 20 lat może stworzy 100 milionów miejsc pracy – prognozował jeszcze kilka miesięcy temu Alexandre de Juniac, dyrektor generalny IATA. 

– Funkcjonujemy w warunkach globalnej gospodarki, co oznacza, że kiedy wprowadzone obecnie ograniczenia się skończą, znów będziemy musieli i będziemy chcieli się przemieszczać. Dlatego prace planistyczne nad budową CPK muszą być kontynuowane, żebyśmy byli gotowi do obsłużenie potrzeb pasażerów w przyszłości – wyjaśnia Majszyk.

Zwraca przy tym uwagę na to, że CPK jest inwestycją długoterminową, a uruchomienie pierwszego etapu nowego lotniska, zostało zaplanowane na drugą połowę obecnej dekady.

– Jest więc rynkowe uzasadnienie dla zaprojektowania i budowy pierwszego etapu CPK: dwóch równoległych dróg startowych o przepustowości 400-450 tys. operacji lotniczych rocznie i terminala pasażerskiego zdolnego obsłużyć w ciągu roku do 45 mln pasażerów – podsumowuje przedstawiciel spółki.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo