Partner serwisu

CPK odpiera zarzuty z Senatu. "Moskiewski głos w twoim domu"

Redakcja/inf. pras. 24.05.2022

CPK odpiera zarzuty z Senatu. "Moskiewski głos w twoim domu"
fot. CPK
Przedstawiciele Centralnego Portu Komunikacyjnego odnieśli się do krytyki wokół projektu podczas poniedziałkowej konferencji w Senacie. Na spotkaniu „CPK dla Polaków czy przeciw Polakom. Koszty i zagrożenia megaprojektu” poznaliśmy opinie niezależnych ekspertów lotniczych i ekonomicznych.
Czy w obliczu kryzysu i zagrożeń warto wydawać setki miliardów złotych na port lotniczy, którego nie będziemy w stanie obronić i Rosjanie będą mogli te setki miliardów złotych w ciągu pięciu minut posłać w kosmos? - pytał Michał Kamiński, wicemarszałek Senatu. Następnie flagową inwestycję rządu określił mianem "cyrku w budowie".

Nowe możliwości logistyczne

Jak podkreślił w udzielonej nam odpowiedzi na powyższe zarzuty rzecznik CPK Konrad Majszyk, Port Solidarność jest planowany jako lotnisko cywilne, ale ma też drugą rolę, o której mówił m.in. gen. Ben Hodges, były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie.

– CPK zwiększy bezpieczeństwo Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. W czasie konfliktu zbrojnego lotniska, także lotniska pasażerskie, są używane do przerzutu jednostek wojskowych, sprzętu, towarów itd., a także przez siły wspierające i szybkiego reagowania – wyjaśnił Majszyk.

Dla przedstawiciela CPK mówienie o tym, że nie warto wydawać setki miliardów złotych na port lotniczy, który „Rosjanie będą w ciągu pięciu minut posłać w kosmos” nie dość, że jest skrajnie niemądre (bo dla takiej infrastruktury kluczowa jest obrona przeciwlotnicza, antyrakietowa, cybernetyczna itd.), ale też jest to wpisanie się w rosyjska propagandę.

– Dla przeciwwagi przypomnę, że według gen. Hodgesa, projekt CPK może zapewni możliwości logistyczne i przepustowość, których nie daje obecnie żaden inny węzeł w Polsce, ani gdziekolwiek indziej w Europie Środkowo-Wschodniej – podkreślił Majszyk.

Lotnisko nie będzie kosztowało setek miliardów

Według przedstawicieli spółki Polsce potrzebny jest port lotniczy o dużej przepustowości, zdolny do operowania w trybie 24/7, przystosowany do obsługi cargo, podłączony do autostrad i sieci kolejowej, czyli dokładnie taki jak CPK.

– Wcale nie wyklucza to rozbudowy w ramach zadań tzw. military mobility innych lotnisk. Wręcz przeciwnie. Jednym z założeń przy planowaniu i projektowaniu CPK jest spełnienie infrastruktury podwójnego przeznaczenia. Oznacza to możliwość korzystania z infrastruktury przez wojsko NATO, jeśli tylko, oby nie było to w warunkach wojennych nigdy konieczne, zajdzie kiedyś tak potrzeba – tłumaczył Majszyk.

Stanowczo na słowa wicemarszałka zareagował również Marcin Horała, wiceminister infrastruktury. – Moskiewski głos w twoim domu. Po co nam w Polsce lotniska, drogi, fabryki, porty itp. Wszechpotężni Rosja je w pięć minut zniszczą – ironizował Horała. – Polska i szerzej NATO ma systemy antydostępowe. Lotnisko nie będzie kosztowało setek miliardów – zapewniał Horała.

Oczywiste braki sieci kolejowej

Innym zarzutem przedstawianym na poniedziałkowej komisji był monocentryczny układ kolejowy. W projekcie CPK bardzo istotny jest komponent kolejowy, czyli budowa ok. 1,8 tys. km nowych linii kolejowych, prowadzących właśnie do megalotniska. Większość z nich ma być Kolejami Dużych Prędkości, co pozwoli skrócić czas dojazdu do CPK z największych miast w Polsce do mniej niż 2,5 godziny. Schemat, według którego „wszystkie linie prowadzą do CPK”, nie podoba się z kolei Tomaszowi Wardakowi, autorowi pierwszej publikacji na temat megalotniska.

– Planowana budowa linii kolejowych CPK w układzie „pajęczyny” nie jest budową "systemu monocentrycznego", tylko uzupełnieniem oczywistych braków sieć kolejowej Polski, która wynika z przyczyn historycznych, pozaborowych. Nikt nie każe pasażerowi omijać Warszawy, a jechać tylko do CPK. Przecież to absurd – uważa Majszyk.

Rzecznik spółki przypomina, że układ kolejowy w Polsce wynika jeszcze z zaborów i węzłowo położone województwa centralnej Polski (mazowieckie i łódzkie) mają jedną z najniższych gęstości sieci kolejowej w kraju, a inwestycje kolejowe CPK po prostu pozwalają to zaniedbanie naprawić, budując brakujące tory, np. super potrzebną linię KDP z Wrocławia do Warszawy.

– Budowa inwestycji w ramach Programu Kolejowego CPK pozwoli na skokową poprawę połączeń między głównymi miastami i regionami Polski. Wcale nie tylko w relacjach przebiegających przez Warszawę i CPK. Czy planowana już kilkanaście lat temu i niepotrzebnie zarzucona w 2012 roku linia ”igrek” Warszawa-Łódź-Poznań/Wrocław oznacza scentralizowanie przewozów? Nie. Czy połączenie trzech stolic województw wschodnich, czyli linia Białystok-Lublin-Rzeszów, której fragmentem jest przygotowywana linia CPK Milanów-Biała-Podlaska-Fronołów, to szlak centralistyczny? Na pewno nie. A nowa linia Kraków-Katowice? Na 100 proc. nie – podsumował Majszyk.

– Jako spółka CPK przygotowujemy budowę ok, 2.000 km linii, które uzupełnią istniejącą sieć, czyli obecnych 19.400 km. Pamiętajmy o skali i pamiętajmy o tym, że nie zamierzamy likwidować linii istniejących. Tego czasem krytycy nie rozumieją. Plany CPK wpisują się w 100 proc. zarówno w zamierzenia inwestycyjne rządu, m.in. w Strategię Rozwoju Transportu, jak też w unijną transeuropejska sieć TEN-T, do której np. CMK-Północ oraz linie kolejowe z Ostrołęki przez Łomżę do Giżycka, z Łętowni do Rzeszowa i z Milanowa przez Białą Podlaską do Fronołowa zostały przez Brukselę dopisane w ubiegłym roku – dodał rzecznik spółki CPK.

Trudny rynek i silna konkurencja w Azji

Ekspert lotniczy Marek Serafin na poniedziałkowej komisji zwracał uwagę, że położenie lotniska w centralnej Europie nie zagwarantuje CPK powodzenia w zakresie połączeń do Azji Środkowej i Dalekiego Wschodu. Dużo większe szanse w takiej strategii ma port w Helsinkach. Model biznesowy Finnair, dla których stołeczne lotnisko jest głównym węzłem, w dużym stopniu opiera się właśnie na lotach do Azji. Ponadto w przypadku tych połączeń PLL LOT zmierzą się z ogromną konkurencją możniejszych przewoźników, takich jak  Turkish Airlines czy Qatar Airways, Emirates i Etihad znad Zatoki Perskiej. Ponadto w przypadku takich tras problematyczne będzie również szukanie alternatywnych rozwiązań po blokadzie przestrzeni powietrznej Rosji.

Dla Serafina PLL LOT nie są nawet konkurencyjne dla niskokosztowców na regionalnym rynku, zdominowanym przez Ryanaira i Wizz Air. Dodatkowo narodowy przewoźnik znad Wisły musiałby stawić czoła również niemieckiej Lufthansie, która ma pod sobą zależne spółek w Austrii, Belgii i Szwajcarii oraz dysponuje znacznie większą flotą.  – LOT powinien zwiększyć czterokrotnie przewozy tranzytowe, głównie interkontynentalne. LOT powinien mieć także 50 samolotów dalekiego zasięgu, teraz ma 15 – przekonywał Serafin, według którego projekt CPK nie uwzględnia udziału w polskim rynku lotniczym portu w Modlinie, podczas gdy budowany jest Port Lotniczy w Radomiu, który nie ma uzasadnienia biznesowego.

CPK nie przyczyni się do "wyjałowienia" innych lotnisk

– Nie mamy w Polsce dużego, międzykontynentalnego lotniska, jak inne rozwinięte państwa. Projekt CPK realizujemy, choć jest atakowany szczególnie ze wschodniej granicy, a politycy opozycji powielają tę propagandę. Inwestycje będziemy kontynuować, bo tego wymaga rozwój kraju, w trudnych, kryzysowych czasach. Tym bardziej potrzebujemy prorozwojowych inwestycji. Tezy posłów opozycji są tubą rosyjskiej propagandy. Niemcy mogą, my nie. Koszty rosną wszędzie, budowy dróg czy innych inwestycji, ale tego wymaga rozwój kraju – argumentował we wtorek podczas konferencji prasowej Horała. 

– CPK to bardzo ważny i wielki projekt inwestycyjny. Jest on uzupełnieniem tych braków w infrastrukturze, które dzielą Polskę od krajów szeroko rozwiniętych. Głos Marszałka Kamińskiego, który powinien teraz wnieść refleksję po swoich słowach "putinowskiej propagandy o wszechmocnej rosyjskiej armii, która może zniszczyć wszystko" pokazuje, że jest zupełnie inaczej – stwierdził pełnomocnik rządowy ds. CPK, odnosząc się również do zarzutu dotyczącego lotniska w Modlinie i "wyjałowienia" innych portów. – PPL mają mniejszościowe udziały w większości lotnisk regionalnych. Są takie, które dobrze sobie radzą i takie pozostaną po budowie CPK. To jakby powiedzieć, nie kupujmy autobusu, tylko rower. Dajmy już spokój temu portowi, niech się rozwija. Jest rzeczą oczywistą, że Polska potrzebuje szybszego przerzutu wojsk i zaopatrzenia. Na te wszystkie potrzeby odpowiada właśnie CPK – zapewniał Horała.

Nie ma też mowy o wyburzeniu 500 domów pod inwestycję. – Tyle jest na wstępnej lokalizacji lotniska, która będzie przecież zawężona. Zdarza się czasem kolizja, ale po to pracujemy nad tym i rozmawiamy, żeby było ich jak najmniej. Po to są konsultacje, żeby minimalizować takie sytuacje. Nie ma takich inwestycji, które realizowane są tylko w szczerym polu. Teren, który będzie zajęty pod lotnisko, to 0,3 proc. produkcji rolnej Mazowsza, więc straszenie czymś takim, to kolejny absurd. Każdy wywłaszczany otrzyma nieco więcej niż wartość rynkowa nieruchomości, z której jest wywłaszczany – wyjaśniał rządowy pełnomocnik ds. CPK. 

Nie grać w "drugiej" lidze

Dla wiceministra infrastruktury inwestycja nie jest przeskalowana. – Opieramy się na opracowaniach IATA, początkowo będziemy obsługiwać w CPK mniej pasażerów niż w Paryżu czy w Madrycie. Wszystko wskazuje na to, że nawet mimo wojny osiągniemy w tym roku 85 proc. poziomów sprzed pandemii, a za rok ją przebijemy. Lotnisko Chopina przekroczy granicę swoich możliwości. Dlaczego mamy być w drugiej lidze? – pytał Horała, który odniósł się również do wyraźnych luk w krajowej sieci kolejowej. – Nic nie zwiniemy z obecnej infrastruktury. My ją rozbudujemy. Dużo miast odzyska kolej, takie jak Jastrzębie-Zdrój, Łomża, a także Płock, który w tym momencie ze względu na obecny układ torów jest bardzo słabo skomunikowany z większymi miastami – dodał Horała.

– Mamy demokratyczny mandat do realizacji projektu CPK. Dyskusja w Senacie była groteskowa. Przytoczę wypowiedź marszałka Kamińskiego, że "za naszymi granicami jest wojna i nie warto nic budować, bo może wszystko zostać zbombardowane". Większość senacka uważa, że duże, strategiczne projekty są dla wielkich tego świata, szczególnie mówiono o Niemczech. Mówimy "nie!" takiemu myśleniu, będziemy twardo bronić tego projektu i go realizować – zaznaczył jeszcze wicemarszałek Marek Pęk.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony