Partner serwisu

Chiny zamknęły się na podróżnych z Wielkiej Brytanii, Belgii i Filipin

Emilia Derewienko 06.11.2020

Chiny zamknęły się na podróżnych z Wielkiej Brytanii, Belgii i Filipin
fot. Eugene Hoshiko/AP Photo
Chiny kontynentalne zakazały wstępu podróżnym z Wielkiej Brytanii, Belgii i Filipin, a od przyjeżdżających ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec zażądały przedstawienia wyników dodatkowych testów zdrowotnych. Wszystko z obawy o rosnącą liczbę przypadków koronawirusa na świecie.
Chiny tymczasowo zawiesiły wjazd obywateli spoza Chin, podróżujących z Wielkiej Brytanii, nawet jeśli posiadają ważne wizy i zezwolenia na pobyt. To jedno z najbardziej rygorystycznych ograniczeń, nałożonych przez jakikolwiek kraj w odpowiedzi na pandemię. Podobne oświadczenia wydały chińskie ambasady w Belgii i na Filipinach.

Wielka Brytania, Belgia i Filipiny z zakazem

Na postanowienia władz Państwa Środka błyskawicznie zareagowała Brytyjska Izba Handlowa w Chinach. „Jesteśmy zaniepokojeni nagłym ogłoszeniem zakazu przekraczania granic i czekamy na dalsze wyjaśnienia, kiedy zostanie on zniesiony” – oświadczyli.

Zakaz dla podróżnych z Wielkiej Brytanii nastąpił w momencie, gdy Anglia rozpoczęła miesięczny lockdown, rozpoczynający się w czwartek. Liczba ofiar śmiertelnych w Wielkiej Brytanii na skutek pandemii koronawirusa jest najwyższa w Europie, a Królestwo i boryka się z ponad 20 tys. nowych zachorowań dziennie.

Z kolei Belgia ma najwyższą w Europie liczbę nowych potwierdzonych przypadków na mieszkańca, podczas gdy Filipiny odnotowują drugą co do wielkości liczbę zakażeń i zgonów w Azji Południowo-Wschodniej, tuż po Indonezji.

Wprowadzony właśnie zakaz znosi pozwolenie z 28 września, kiedy to Chiny zgodziły się na przekraczanie granic wszystkim obcokrajowcom, posiadającym ważne zezwolenia na pobyt. W marcu Chiny zakazały całkowitego wjazdu obcokrajowcom w odpowiedzi na epidemię.

Dodatkowe testy dla mieszkańców kolejnych krajów

Od 6 listopada wszyscy pasażerowie przybywający ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec i Tajlandii do Chin kontynentalnych muszą przejść zarówno test kwasu nukleinowego, jak i badanie krwi na obecność przeciwciał przeciwko koronawirusowi. Testy należy przeprowadzić nie wcześniej niż 48 godzin przed wejściem na pokład. Jeśli pasażera czeka przesiadka w drodze do Chin, takie same testy należy przeprowadzić w kraju lub regionie tranzytu.

Agencja Reutera podaje przykład Linyi Li, obywatelki Chin, która planowała polecieć z Seattle do kraju w połowie listopada. Zmieniła jednak datę wylotu na 6 listopada, aby obejść tę regułę, mimo że ceny wzrosły trzykrotnie. „Bilety zostały wyprzedane w ciągu kilku sekund, ponieważ wszyscy starali się dotrzymać terminu” – mówi.

Podobne wymagania zostały nałożone na podróżujących z takich krajów jak Australia, Singapur i Japonia i wejdą w życie 8 listopada.

Jeszcze więcej testów

Wymóg podwójnego testowania nie był bezprecedensowy. Pasażerowie przybywający specjalnie przygotowanymi lotami z krajów takich jak Indie mogą przejść nawet kilka rund testów. „Niestety, choć teoretycznie granice pozostają otwarte, te zmiany oznaczają de facto zakaz dla każdego, kto próbuje wrócić do swojego życia, pracy i rodziny w Chinach” – stwierdziła Izba Handlowa Unii Europejskiej w Chinach.
Izba stwierdziła również, że test przeciwciał nie był szeroko dostępny w wielu krajach.

Według najnowszych rozkładów, liczba tygodniowych międzynarodowych lotów pasażerskich obsługujących kontynentalne Chiny od końca października do marca spadnie o 96,8 proc., w porównaniu z rokiem poprzednim.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo