Partner serwisu

Cathay Pacific Group: Masowe zwolnienia i koniec marki Cathay Dragon

Tomasz Śniedziewski 21.10.2020

Cathay Pacific Group: Masowe zwolnienia i koniec marki Cathay Dragon
Fot: Cathay Pacific Group
Grupa Cathay Pacific zwolni 5,9 tys. osób oraz zakończy działalność regionalnych linii lotniczych Cathay Dragon, poinformowały władze Grupy 21 października 2020. Działania mają zwiększyć szansę przetrwania skupionych w niej linii w trudnym dla nich okresie pandemii koronawirusa.
- Globalna pandemia w dalszym ciągu dewastuje lotnictwo, w związku z czym musimy zmierzyć się z bolesną prawdą, że w celu przeżycia musimy fundamentalnie zrestrukturyzować Grupę - powiedział Augustus Tang, prezes Cathay Pacific.

Tysiące osób do zwolnienia

Plany ratowania działalności zakładają redukcję 8,5 tys. miejsc pracy, czyli 24 proc. stanowisk sprzed pandemii. 2,6 spośród pracowników już pożegnało się z pracą w Cathay Pacific, w wyniku wcześniejszych działań zmierzających do ograniczenia kosztów, stąd też wypowiedzeń może spodziewać się 5,9 tys. kolejnych osób. Najwięcej, bo około 5,3 tys. z nich, to osoby zatrudnione w Hongkongu, lecz zwolnienia nie ominą również ok. 600 pracowników Cathay Pacific w innych miejscach globu.

Cathay Pacific deklaruje utrzymanie świadczeń dla zwalnianych osób, takich jak ubezpieczenie zdrowotne, zniżki na podróże, jak również obiecuje konsultacje i pomoc w zmianie pracy. - Naszym bezpośrednim priorytetem jest wsparcie osób dotkniętych ogłoszonymi zmianami. Jest nam bardzo smutno, że musimy rozstać się z naszymi utalentowanymi i szanowanymi kolegami i koleżankami. Pragnę podziękować im za ich ciężką pracę, osiągnięcia i zaangażowanie - zadeklarował Tang.

Koniec marki Cathay Dragon

Władze Grupy ogłosiły również, że ze skutkiem natychmiastowym zawieszą operacje swojej marki regionalnej Cathay Dragon. Linie Cathay Dragon powstały na początku 2016 r., zastępując popularną markę Dragonair, przejętą 10 lat wcześniej przez Cathay Pacific i wielokrotnie nagradzaną w rankingach Skytrax jako najlepszego przewoźnika regionalnego świata.



Linie lotnicze Cathay Dragon były odpowiedzialne za operowanie większość lotów z Hongkongu do Chin i od ubiegłego roku, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, zmagały się ze spadkiem popytu, który był wynikiem bardzo krytycznego przedstawiania w chińskich mediach antyrządowych protestów w Hongkongu, co zniechęciło do podróży do tego miasta wielu podróżnych z Państwa Środka. Grupa Cathay Pacific planowała zakończyć działalności marki Cathay Dragon już na początku tego roku, ale wtedy plany te spotkały się ze sprzeciwem władz Chin, informuje Agencja Reutera powołując się na nieoficjalne niezależne źródła poinformowane o sprawie.

Trasy obsługiwane do tej pory przez Cathay Dragon, przejmą albo przez linie lotnicze Cathay Pacific, albo przez niedawno pozyskana przez Grupę niskokosztowa markę HK Express.

Działania konieczne by obniżyć straty

Nowo ogłoszone zmiany zostały przedstawione przez władze Grupy Cathay Pacific jako konieczne, by przetrwać kryzys, którego skutki, wg. najnowszych prognoz Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) mogą być odczuwane aż do 2024 r. - Do tego momentu podjęliśmy każde możliwe działanie, by uniknąć zwolnień. Ograniczyliśmy oferowanie by dostosować się do popytu, przesunęliśmy w czasie dostawy nowych samolotów, zawiesiliśmy wydatki inne niż niezbędne, zawiesiliśmy rekrutację nowych pracowników, obniżyliśmy pensje kadry kierowniczej i przeprowadziliśmy dwie rundy bezpłatnych zwolnień. Ale pomimo tych wysiłków, traciliśmy od 1,5 do 2 mld dolarów hongkońskich miesięcznie (od ok. 193 do 258 mln dolarów). To zwyczajnie nie jest do utrzymania. Ogłoszone dzisiaj zmiany obniżą utratę gotówki o około 500 mln dolarów hongkońskich miesięcznie - powiedział Tang.

Wydaje się, że w tym momencie, przy nikłych szansach na wzrost, obniżenie strat to jedyne działanie pozwalające Cathay Pacific przetrwać kryzys. Grupa otrzymała w czerwcu pakiet pomocy publicznej w wysokości 5 mld dolarów od władz Hongkongu,  jednak pozycja skupionych w niej przewoźników jest wciąż bardzo trudna. Spadek popytu wywołany pandemią dziesiątkuje operacje Cathay Pacific - we wrześniu 2020 r., liczba pasażerów była o 98,1 proc. niższa niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Lepiej wygląda sytuacja przewozów cargo, które zanotowały 36,6 proc. spadek r.d.r. Obecnie ok. 40 proc. samolotów w barwach przewoźnika zaparkowanych jest poza Hongkongiem.

Trudne położenie

Przez lata linie lotnicze Cathay Pacific specjalizowały się w obsłudze ruchu biznesowego do Hongkongu, będącego jednym z głównych finansowych hubów Azji i świata, oraz ruchu transferowego. Ta specjalizacja w obecnej sytuacji jest obciążeniem - spadek popytu na podróże służbowe jest tak dotkliwy, że wydaje się iż tradycyjny sposób zarabiania głównie na podróżnych biznesowych odchodzi do lamusa. 

Grupa Cathay Pacific zdecydowała się wejść na rynek niskokosztowych linii lotniczych stosunkowo niedawno, przejmując markę HK Express w ubiegłym roku, trudno więc powiedzieć, iż posiada doświadczenie w tym sektorze. Na niekorzyść przewoźnika działa również geografia - Cathay Pacific nie ma możliwości prowadzenia krajowych operacji lotniczych, a tuż za granicą Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkongu znajdują się prężnie rozbudowujące się porty lotnicze, w tym port w Kantonie,  główny hub linii lotniczych China Southern Airlines, jednego z największych przewoźników lotniczych świata.

Jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa, pozycja Grupy Cathay Pacific była osłabiona w wyniku antyrządowych protestów w Hongkongu, podczas których, wbrew swej woli, przewoźnik znalazł się w centrum uwagi władz Chin.  Obecny rok przyniósł pacyfikację Specjalnego Regionu Administracyjnego przez władze Chińskiej Republiki Ludowej przez narzucenie drakońskiego prawa o ochronie bezpieczeństwa państwowego.

Ryzyko arbitralności zatrzymań podróżnych i wprowadzenie możliwości sądzenia ich w Chinach, nawet za czyny popełnione we własnym kraju, jakie niesie ze sobą nowe prawo powoduje, że zarówno hub w Hongkongu jak i linie lotnicze Cathay Pacific mogą być omijane przez część dotychczasowych pasażerów. Nie wiadomo również, jaka będzie przyszłość samego Hongkongu i czy miasto będzie w stanie utrzymać swój status głównego hubu finansowego Azji.

Od początku stycznia b.r. wartość akcji Cathay Pacific spadła o 43 proc.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo