Partner serwisu

British Airways może zwolnić 12 tys. pracowników

Rafał Dybiński 29.04.2020

British Airways może zwolnić 12 tys. pracowników
fot. Piotr Bożyk
British Airways planuje zmniejszyć o ponad jedną czwartą liczbę miejsc pracy. Zagrożonych jest 12 tys. zatrudnionych – informuje Agencja Reutera. To oczywiście efekt kryzysu związanego z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.
Korporacja International Airlines Group (IAG), do której należą British Airways, Iberia, Aer Lingus i Vueling Airlines, odnotowała stratę operacyjną w pierwszym kwartale w wysokości 535 milionów euro. Przed rokiem w analogicznym okresie wypracowała zysk na poziomie 135 milionów euro.

Przychody korporacji spadły w sumie o 13 proc. do 4,6 mld euro. IAG zapowiedział, że spodziewa się znacznie gorszych strat w drugim kwartale, a powrót liczby pasażerów do wartości sprzed wybuchu pandemii zajmie lata. W opublikowanym oświadczeniu stwierdzono, że restrukturyzacja British Airways może doprowadzić do zwolnienia 12 tys. pracowników. Przywódcy Unii Europejskiej skrytykowali te plany, sugerując, że linia lotnicza powinna była podjąć działania w celu zapewnienia sobie większej pomocy rządowej, aby uniknąć takiej redukcji.

"Perspektywy przemysłu lotniczego uległy dalszemu pogorszeniu"

British Airways zatrudniały przed wybuchem pandemii 45 tys. pracowników, w tym 16 500 członków personelu pokładowego i 3900 pilotów. – W ciągu ostatnich kilku tygodni perspektywy przemysłu lotniczego uległy dalszemu pogorszeniu i musimy podjąć działania już teraz – wyznał Alex Cruz, prezes narodowego przewoźnika z Wysp Brytyjskich, który wdrożył już oszczędności i renegocjuje kontrakty, szukając również innych opcji dla floty. To wszystko jednak nie uchroni linii przed cięciami.

– Nie ma wsparcia rządowego dla British Airways i nie możemy oczekiwać, że podatnik zrównoważy pensje w nieskończoność. Wszelkie pożyczone przez nas pieniądze będą krótkoterminowe i nie zmierzą się z długoterminowymi wyzwaniami, przed którymi stoimy – wyjaśnił sternik narodowego przewoźnika Brytyjczyków.

"Będziemy walczyć o każde miejsce pracy"

– To dla nas niespodziewany ruch linii lotniczej, która zapowiadała, że jest wystarczająco bogata, aby przetrwać burzę związaną z wirusem COVID-19 i odmówiła jakiegokolwiek wsparcia rządowego – stwierdził Brian Strutton, sekretarz generalny zawodowego związku pilotów (BALPA). – Nie akceptujemy faktu zaistnienia przypadków utraty miejsc pracy i będziemy walczyć o uratowanie każdego z nich – dodał Strutton.

Krajowe rządy w Europie i Stanach Zjednoczonych zapewniają liniom lotnicze finansowe wsparcia, ale branża walczy z największym jak dotąd kryzysem w historii. Według szacunków Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) globalne straty spowodowane pandemią koronawirusa wzrosły do ​​314 mld dolarów. Ponad połowa samolotów na świecie jest uziemiona. Rządy francuski i holenderski uzgodniły już pakiet pomocy dla Air France-KLM o wartości do jedenastu mld euro. Lufthansa z kolei rozmawia z rządem niemieckim o planie ratunkowym na kwotę dziewięciu mld euro.

– Musimy sami również przezwyciężyć ten kryzys – uważa jednak Cruz. Z kolei szef IAG Willie Walsh, który stawił czoło związkom zawodowym i obniżył koszty, odłożył plany przejścia na emeryturę. Korporacja podkreśliła jeszcze, że cały spadek zysku operacyjnego w pierwszym kwartale nastąpił dopiero w marcu.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony