Partner serwisu

Brexit niepokoi branżę lotniczą

Roman Czubiński 21.10.2018

Brexit niepokoi branżę lotniczą
fot. Ryanair
Wzrost cen biletów, spadek przewozów, a nawet utrata możliwości działania przez przewoźników posiadających bazy na terenie Wielkiej Brytanii – to konsekwencje Brexitu, jakich obawiają się firmy z branży. Niepewność co do warunków opuszczenia UE powoduje problemy przy układaniu przyszłej siatki połączeń. Wprowadzenie okresów przejściowych lub powrót do umów dwustronnych mogą tylko złagodzić te trudności.
Członek zarządu Enter Air SA Andrzej Kobielski zwrócił uwagę, że na Wyspach Brytyjskich znajduje się jedna z baz operacyjnych przewoźnika. – Jesteśmy eksporterem usług. Jeśli nastąpi tzw. twardy Brexit, część z nich nie będzie już mogła być eksportowana z Polski do Wielkiej Brytanii – wyraził obawę. Pewną pomocą mogłoby być wprowadzenie rocznego okresu przejściowego, w sprawie którego toczą się rozmowy. Uzyskanie certyfikacji w danym kraju trwa zwykle nie mniej niż 9 miesięcy. – Nie sądzę, by dało się to przyspieszyć – stwierdził.

Negatywne skutki decyzji Brytyjczyków mogą odczuć także polscy pasażerowie. – Ewentualny odwrót od zasady „otwartego nieba” odbije się na taryfach. Tymczasem to spadek cen napędza wzrost rynku lotniczego – zauważył Kobielski. Jak dodał, z drugiej strony szansę na skorzystanie z sytuacji mają przewoźnicy spoza Europy.

Także wśród nich nie wszyscy jednak pozytywnie oceniają rozwój wydarzeń. – Najchętniej cofnęłabym Brexit – stwierdziła menedżer El Al w Polsce Emilia Osewska-Mądry. Wiele zależy jednak od kształtu nowej umowy między Unią Europejską a Wielką Brytanią. – Jeśli zostanie podpisana w odpowiednim kształcie, będziemy się cieszyć. W razie jej niepodpisania teoretycznie grozi nam nawet zawieszenie połączeń między Polską a Wielką Brytanią – ostrzegła. W takim wypadku wyjściem może okazać się powrót do dwustronnej umowy między oboma państwami, która po akcesji Polski do UE została tylko zawieszona.

– Gdy Wielka Brytania opuści wspólny rynek, opuści też wspólną europejską przestrzeń powietrzną – przypomniała Anca Apahidean, odpowiadająca za sprawy Europy Wschodniej w Międzynarodowym Zrzeszeniu Przewoźników Powietrznych (IATA). Jak stwierdziła, odejście od zasady swobodnego przepływu obywateli stoi w sprzeczności z misją organizacji i branży lotniczej w ogóle, jaką jest łączenie ludzi. – Uważam, że Brexit zaszkodzi zarówno pasażerom, jak i rynkowi. Wyzwanie będzie tym większe, że do granicznej daty zostało 7 miesięcy, tymczasem szczegóły procedury wyjścia z UE wciąż nie są znane. Linie lotnicze nie wiedzą więc, ile i jakich połączeń na Wyspy będą mogły uruchomić w kolejnych rozkładach.

– Chyba nikt w branży nie uważa Brexitu za coś dobrego – zgodził się z opinią poprzedników manager Lufthansa Group w Polsce dr Frank Wagner. Nie wiemy jednak, jak potoczy się przyszłość, nie znamy też wszystkich szczegółów – zastrzegł. Udzielił przeczącej odpowiedzi na pytanie z sali o to, czy fakt, że lotnisko Heathrow znajdzie się wkrótce poza granicami UE, nie jest szansą dla Lufthansy. – Wyspy Brytyjskie są też ważną destynacją. Nie podejmujemy starań, by zachęcić brytyjskich pasażerów do rozpoczynania podróży np. w Monachium. W większości kierunków byłoby to geograficznie nie po drodze – stwierdził. Jak dodał, Heathrow – z wyjątkiem podróży transatlantyckich – nie jest dla niemieckiego przewoźnika bezpośrednią konkurencją.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Kongres Rynku Lotniczego 2018
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony