Partner serwisu

Boeing kontynuuje prace nad wersją 797. „Robimy duże postępy"

Rafał Dybiński 23.03.2021

Boeing kontynuuje prace nad wersją 797. „Robimy duże postępy"
fot. Boeing Media
Nowy Boeing 797 ma być skuteczną odpowiedzią na Airbusy A330neo i A321XLR – informuje serwis "Aviation Week". Producent z Chicago kontynuuje prace nad odrzutowcem, który pomieści na pokład od 250 do 275 pasażerów, a jego zasięg wyniesie ponad 8046 km.
Boeing jeszcze w 2018 roku przeprowadził własne badanie rynku dla linii lotniczych i firm leasingowych. Wyniki sugerowały bardziej kompaktowy samolot podstawowej wersji z najwyżej 225 miejscami na pokładzie. Producenta z Chicago nie stać jednak aktualnie na zupełnie nową rodzinę odrzutowców.

Dwaj najwięksi przewoźnicy powietrzni Stanów Zjednoczonych – American Airlines i United Airlines, nie czekając na plany rodzimej firmy, zamówiły w 2019 roku po 50 samolotów A321XLR. Stracony czas można jeszcze nadrobić. Pod warunkami, że boeing 797 będzie dostępny na rynku do 2027 roku, a linie lotnicze będą nadal polegać na kompaktowych odrzutowcach dalekiego zasięgu.

– Robimy naprawdę duże postępy w rozwoju naszej technologii projektowania i produkcji, więc kiedy nadejdzie odpowiedni czas, będziemy gotowi zaoferować naprawdę zróżnicowany produkt – zapowiadał w styczniu David Calhoun, prezes Boeinga. – Utopienie 15 mld dolarów na opracowanie pogromcy A330neo jest jak łupanie orzecha hutniczym młotem - tonował zdecydowanie nastroje Sash Tusa, analityk branżowy, przypominając o jak na razie ograniczonym sukcesie sprzedażowym samolotu producenta z Tuluzy. Niemniej A321XLR zyskuje coraz szersze grono nabywców, co budzi niewątpliwą zazdrość oraz obawy Boeinga, w których więcej pisaliśmy w TYM TEKŚCIE.

Boeing 797 ma być nośnikiem technologii dla nowych generacji odrzutowców i utorować drogę następcy wersji 737 MAX. Nowy samolot określany był wewnętrznie jako NMA (ang. new middle-of-market airplane). Zgodnie z nazwą jest przeznaczony do obsługi ekonomicznych przelotów na średnich odległościach, np. z Chicago do Berlina czy z Nowego Jorku do Los Angeles. Jednostka ma się cechować owalnym kadłubem i poświęcać mniej miejsca na bagaż na rzecz większej przestrzeni dla pasażerów. Pozwoli to zaoszczędzić na ciężarze i zużyciu paliwa, co przełoży się na niemal 40 proc. mniej kosztów podróży w porównaniu do wąskokadłubowego 757 i szerokokadłubowego 767 – innych maszyn dalekiego zasięgu producenta z Chicago. Więcej o tym pisaliśmy w TYM TEKŚCIE

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony