Partner serwisu

Aplikacje śledzące koronawirusa mogą ułatwić podróże lotnicze i planowanie wakacji

Rafał Dybiński 17.05.2020

Aplikacje śledzące koronawirusa mogą ułatwić podróże lotnicze i planowanie wakacji
fot. Piotr Bożyk
Aplikacje na telefony komórkowe, które śledzą zakażenia koronawirusem, mogą pomóc zdecydować, czy podróżujący w interesach i wczasowicze spotkają się z klientami lub odwiedzą ulubione plaże tego lata – donosi "Bloomberg".
Innowacyjne rozwiązanie może jeszcze udaremnić polityka i brak zgody co do tego, jakiego systemu użyć. Rządy w Europie i na całym globie zwracają się w stronę aplikacji mobilnych, aby skuteczniej walczyć z wirusem COVID-19. Narzędzia pomogą śledzić i powstrzymać odradzanie się pandemii po zniesieniu restrykcji oraz rozpoczęciu lotów międzynarodowych.

Urzędnicy, linie lotnicze i eksperci twierdzą, że obawiają się, że niektóre kraje, takie jak Wielka Brytania i Francja, pracują nad systemami, które są zasadniczo niezgodne z takimi jakie będą posiadać Niemcy i Austria. – Bez interoperacyjności nie będziemy w stanie podróżować – przestrzega Margrethe Vestager, jedna z wiceprzewodniczących wykonawczych Komisji Europejskiej. - Bez technologii bardzo trudno będzie otworzyć się w takim stopniu, w jakim chcemy - dodała duńska polityk i była minister edukacji.

Trudna współpraca na Starym Kontynencie

Sporne są różne podejścia do obsługi aplikacji, które wskazują, kto mógł być narażony na działanie wirusa COVID-19. Ekspozycja osoby wykryta w aplikacji we Francji nie mogłaby być wykorzystana w Niemczech, gdyby tam podróżowała. Władze tych krajów również nie byłyby w stanie wymienić kluczowych informacji.

Podczas gdy niektóre państwa, takie jak Belgia, rozważają rezygnację z aplikacji do śledzenia urządzeń mobilnych, większość innych krajów europejskich projektuje systemy oparte na technologii Bluetooth. Władze mają nadzieję, że większość populacji je pobierze, co pozwoli im łatwiej ostrzegać osoby o możliwych infekcjach.

Niemcy, Austria czy Szwajcaria ze swoimi aplikacjami wybierają zdecentralizowany system, który głównie przechowuje informacje w telefonie danej osoby i będzie obsługiwany przez narzędzie wspólnie opracowane przez Apple Inc. i Google Alphabet Inc.

Natomiast scentralizowana metoda stosowana przez Francję i Wielką Brytanię pozwoliłaby na przesyłanie informacji o czyichś kontaktach na serwery rządowe. Urzędnicy i eksperci twierdzą, że te dwa systemy są niezgodne. Francja jest w konflikcie z Apple, ponieważ firma odrzuciła rządowy wniosek o zmianę ustawień prywatności i bezpieczeństwa dla aplikacji korzystających z technologii Bluetooth. Władze nad Sekwaną twierdzą, że potrzebują obejścia dla swojej scentralizowanej aplikacji. Ponieważ francuska nie będzie współdziałać z większością innych krajów, oznacza to, że każda podróż może być połączona z nakazem kwarantanny po przyjeździe, jak i powrocie.

Globalny przemysł wymaga globalnego podejścia

Przedstawiciele branży lotniczej, pogrążeni przez uziemione floty i gwałtownie spadającą liczbę pasażerów, wezwali do spójnego podejścia do tego rodzaju technologii. Airlines for Europe, stowarzyszenie reprezentujące Air France-KLM, Lufthansę i EasyJet, oświadczyło, że aplikacje do śledzenia kontaktów mogłyby między innymi odgrywać ważną rolę w ożywieniu operacji, potencjalnie uniemożliwiając podróżnym kontakt z zakażonymi na pokładzie samolotu lub na terenie lotniska.

Koordynacja na poziomie europejskim ma kluczowe znaczenie dla korzystania z takich aplikacji. – Musimy unikać ryzyka, że pasażerowie będą musieli pobrać wiele aplikacji na jedną podróż – podkreśliła rzeczniczka A4E Jennifer Janzen. W podobnym tonie wypowiada się Montserrat Barriga, dyrektorka generalna European Regions Airlines Association, który reprezentuje TAP Air Portugal i Croatia Airlines. - Globalny przemysł wymaga globalnego podejścia, unikając przyjmowania lokalnych odmian tam, gdzie to możliwe - powiedziała Barriga.

Przedstawiciel portu lotniczego we Frankfurcie, jednego z najbardziej ruchliwych w Europie, stwierdził, że popiera wszelkie środki, które umożliwią bezpieczne latanie w czasach pandemii, ale dyskusje na temat takich aplikacji muszą odbywać się na politycznym szczeblu międzynarodowym. Urzędnicy UE wywierają presję na rządy, aby zgodziły się na takie podejście, podkreślając, że obywatele muszą być powiadamiani o możliwości zarażenia w dowolnym miejscu na terenie wspólnoty. – Wszyscy mamy nadzieję, że to lato nie zostanie utracone oraz że będziemy mogli mieć wakacje i podróżować – podsumowała Vestager.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo