Partner serwisu

Apele IATA, ACI World i WHO. "Zakazy lotów nie są efektywne i szkodzą"

Rafał Dybiński 03.12.2021

Apele IATA, ACI World i WHO. "Zakazy lotów nie są efektywne i szkodzą"
fot. Piotr Bożyk
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych (ACI), oraz Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), apelują o rozsądek w planowaniu podróży, ale wprowadzane w Europie i na całym świecie zakazy lotów do ośmiu krajów z południa Afryki, gdzie rozprzestrzenia się omikron, nie są optymalnym rozwiązaniem.
Szczególnie ryzykowne według decydentów stały się wizyty w Botswanie, Eswatini, Lesotho, Mozambiku, Malawi, Namibii, RPA i Zimbabwe. To właśnie w tych państwach na południu Czarnego Lądu obserwuje się ekspansję groźnego wariantu koronawirusa SARS-CoV-2.

Najważniejsza koordynacja i współpraca

– Wzywamy rządy do koordynacji wdrażania pragmatycznych działań opartych na nauce. Zachęcamy kraje do ścisłej współpracy z zainteresowanymi stronami z branży lotniczej, czyli portami lotniczymi oraz liniami lotniczymi – podkreślił Luis Felipe de Oliveira, dyrektor generalny ACI World.

Według Brazylijczyka bieżąca sytuacja epidemiczna z omikronem jest kolejnym przypomnieniem o pilnej potrzebie przyjęcia na świecie zintegrowanych cyfrowych danych uwierzytelniających testy i szczepienia, które będą uznawane wzajemnie poza granicami krajów. Takie rozwiązanie pozwoli lepiej zarządzać środkami dotyczącymi podróży oraz ułatwi dostosowanie do zmieniającej się sytuacji zdrowotnej.

– Cały ekosystem lotniczy musi współpracować z rządami, aby zapewnić bezpieczne wznowienie podróżowania. Tylko takie działania pozwolą odbudować źródła utrzymania wielu ludzi. Kluczem do osiągnięcia tego celu będzie koordynacja i współpraca. Całkowite zakazy podróżowania i zamknięcia granic nie są dobrym rozwiązaniem, ponieważ pojawiają się nowe warianty – dodał Luis Felipe de Oliveira.

– Ostatnie dni należały do najbardziej frustrujących w tym roku. Odkrycie omikronu wywołało panikę. Jej efektem jest wprowadzenie przez rządy nowych ograniczeń i pozbawienia swobody podróżowania. Po dwóch wspólnych latach z COVID-19 powinniśmy jednak lepiej radzić sobie tymi z reakcjami, które są nieskoordynowane i odruchowe – nie kryje z kolei rozczarowania na swoim blogu Willie Walsh, prezes IATA. Według Irlandczyka ograniczenia w podróżowaniu nie powstrzymają rozprzestrzenia się omikronu, który pojawił się już na Starym Kontynencie, a wyrządzą tylko szkody krajowym gospodarkom i przede wszystkim ludziom.

Kara za przejrzystość

Walsh przytacza zgromadzone opinie, wspierające jego przesłanie do rządzących. "Zdecydowanie odradzamy wprowadzenia zakazów podróży do krajów, które same zgłosiły nowy wariant koronawirusa. Zaobserwowaliśmy podczas pandemii, że takie ruchy nie przyniosły żadnego rezultatu. Priorytetowe powinno być wdrażanie środków zdrowia publicznego i społecznego – oświadczyło Afrykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (ACDC), którego stanowisko jest zbieżne z apelem Walsha o częste mycie rąk, dystans społeczny i noszenie maseczek. To są podstawowe i sprawdzone środki ochrony.

– Efektywność zakazów lotów jest bardzo niewielka. Niestety z tego co wiemy o epidemiologii, to w przypadku tego wariantu koń raczej już opuścił stajnię – stwierdził bardziej obrazowo Saad Omer, dyrektor Yale Institute of Global Health. – Zakazy podróżowania nie działają. Finalnie tylko piętnują kraj, który zgłosił wykrycie nowego wariantu. To kara za przejrzystość. Nie jesteśmy już tak bezradni jak w styczniu 2020 roku – zaznaczył Amesh Adalja, naukowiec z Johns Hopkins Center for Health and Security.

– Widzieliśmy już w przeszłości, że kiedy pojawiła się jakakolwiek wzmianka o nowym wariancie, wszyscy zamykali granice i ograniczali podróże. Powinniśmy jednak pozostać otwarci i skupić się na scharakteryzowaniu problemu, a nie karaniu krajów za wykonanie wybitnej pracy naukowej. To szczególnie ważne w odniesieniu do RPA, gdzie zebrano interesujące i ważne dla nas informacje. Dzięki nim można właściwie ocenić ryzyko i nim zarządzać – stwierdził Mike Ryan, dyrektor wykonawczy WHO.

Światowa Organizacja Zdrowia doradza jednak osobom głównie w wieku 60 lat i starszym odłożenie planów podróży, bowiem omikron stwarza "bardzo wysokie" ryzyko zakażenia. Apel dotyczy w szczególności ludzi, zmagających się z dolegliwościami serca, nowotworami lub cukrzycą, które są zagrożone ciężkim przebiegiem koronawirusa.

Niezbędne jest zachowanie czujności na objawy wywoływane przez COVID-19. Przy okazji ponowiono wezwanie do zaszczepienia się i przestrzegania podstawowych przepisów dotyczących zdrowia publicznego, czyli noszenia ochronnych maseczek zakrywających usta i nos oraz zachowania dystansu społecznego.

Nerwowe ruchy rządów obniżą zaufanie do rynku

– Dopóki wyszczepienie na całym świecie nie osiągnie odpowiedniego poziomu, branża lotnicza musi się liczyć z powrotami lockdownów w różnych formach. Całkowite zakazy lotów są stosunkowo proste do wprowadzenia, choć szczególnie problematyczne nie tylko dla sektora, ale przede wszystkim dla podróżnych i gospodarek - uważa z kolei Dominik Sipiński.

Ekspert lotniczy i dziennikarz serwisu ch-aviation.com podkreśla, że reakcja na wariant omikron przypomniała wszystkim, że rządy mogą reagować nerwowo na ten i możliwe przyszłe warianty, a to może trwale obniżyć zaufanie do rynku. Skutki psychologiczne będą na pewno poważniejsze niż bezpośredni wpływ zakazu lotów z państw afrykańskich, bowiem nawet RPA nie jest rynkiem kluczowym, a pozostałe kraje regionu mają dla większości linii jeszcze mniejsze znaczenie.

– Obecna panika, wciąż nie wiadomo na ile uzasadniona, przypomina, że jedynym wyjściem z pandemii jest zaszczepienie całego świata, w tym Globalnego Południa, bo pojawiające się tam warianty wirusa bez problemu przedostaną się poza granice – podsumował Sipiński.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo