Partner serwisu

An-225 wylądował w Warszawie!

Łukasz Malinowski 14.04.2020

arrow
arrow
An-225 wylądował w Warszawie!
Antonow An-225 fot. PAŻP - PB
An-225 wylądował w Warszawie!
An-225 wylądował w Warszawie!
An-225 wylądował w Warszawie!
An-225 wylądował w Warszawie!
An-225 wylądował w Warszawie!
Dzisiaj kilka minut przed 10:00 na stołecznym lotnisku im. F. Chopina wylądował An-225 – największy samolot transportowy świata. Na jego pokładzie znalazł się sprzęt medyczny niezbędny do walki z koronawirusem zakupiony przez państwowy KGHM i Lotos.
Antonow 225, największy transportowy samolot świata, przywiózł do Polski niezbędne środki do walki z koronawirusem. Na wypełnionym po brzegi pokładzie znalazło się 7 milionów maseczek typu P2, kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych i kilkaset tysięcy przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki KGHM Polska Miedź i Lotos.

Transportowy Antonow An-225 Mrija (Marzenie) jest jednym z największych samolotów w historii i największym samolotem używanym komercyjnie. Ukończona została tylko jedna sztuka maszyny. Po raz pierwszy została oblatana w 1988 r. Pierwotnie miała służyć do przenoszenia wahadłowca Buran, ale po upadku ZSRR i zawieszeniu tego projektu, jest wykorzystywana przez ukraińskie Antonov Airlines do przewożenia ponadgabarytowych ładunków. Samolot napędzany jest sześcioma silnikami ZMKB Iwczenko-Progress D-18. Jego maksymalna masa startowa to 640 ton – tj. ok dziewięciokrotnie więcej niż boeinga 737 czy airbusa A320.

Mrija ma 84 m długości, a jego rozpiętość skrzydeł to 88,4 m. Sama ładownia ma długość 43,35 m i szerokość 6,4 m przy wysokości 4,4 m. Prędkość przelotowa samolotu to 800 km/h. Maksymalny zasięg to 15,4 tys. km, a przy maksymalnym obciążeniu 4,5 tys. km. Obsługiwany jest przez załogę składającą się z 6 osób. Do tej pory maszyna dwa razy gościła w Polsce – w roku 2003 i 2005, ale nie była wtedy w Warszawie.

Lot z materiałami medycznymi dla Polski był pierwszą dużą operacją obsłużoną przez An-225 od tego czasu i wzbudził od razu duże zainteresowanie nie tylko krajowych mediów, ale i sympatyków lotnictwa na całym niemal świecie.


Samolot wyleciał 11 kwietnia z Kijowa do chińskiego Tiencin, gdzie zostały załadowane zamówione przez polskie spółki materiały medyczne. Trasę z Ukrainy do Chin i z Chin do Polski pokonywał z międzylądowaniem w Ałmatach. Warto pamiętać o tym, że w Kazachstanie zatrzymują się także wożące cargo Dreamlinery LOT-u – umożliwia to przelot i wylot z Chin jednej załodze i pozwala na uniknięcie procedur związanych z koronawirusem w Państwie Środka.

– Największy samolot transportowy świata był potrzebny, żeby dowieźć kolejne partie środków ochrony medycznej, środków osobistej ochrony po to, by jak najlepiej zabezpieczyć naszych pracowników służby ochrony medycznej – powiedział premier Mateusz Morawiecki. – O taki transport starało się kilka państw. To, że taki samolot mógł przylecieć do Polski, poprzedziły długie godziny negocjacji, a wcześniej długie godziny rozmów – dodał. 

Jednocześnie podziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie za pomyślnie przeprowadzone rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. – Tutaj przybywa ok. 80 ton towarów. To bezprecedensowy transport, który będziemy w najbliższych tygodniach powielać, będziemy ściągać jak najwięcej sprzętu. Dodatkowo koncentrujemy się na produkcji krajowej – dodał Mateusz Morawiecki. – Już teraz osiągnęliśmy, w przypadku masek niemedycznych, zdolności produkcyjne w wysokości 40 mln miesięcznie. Za miesiąc będzie to 100 mln miesięcznie – podsumował premier, dziękując za zorganizowanie dostawy prezesom KGHM i Lotosu.


Ostatnio samolot przeszedł serię prac modernizacyjnych i po rocznej przerwie wzbił się w powietrze w marcu tego roku. Jeszcze w marcu biuro projektowe Antonowa informowało, że samolot rozpoczął serię lotów testowych po zainstalowaniu nowego i zaprojektowanego na Ukrainie systemu zarządzania elektryką i sterowania An-225. Pierwszy lot, z kijowskiego lotniska Gostomel, maszyna wykonała 25 marca br. Antonow latał wówczas przez niecałe dwie godziny.

Wizyta w Polsce samolotu stworzonego do przewożenia ciężkich ładunków o nietypowych wymiarach wzbudziła pytania o ekonomiczną zasadność jego wynajęcia. KGHM oraz Lotos nie udostępniły jednak danych finansowych, a w dobie ograniczonej dostępności frachtowców i ograniczeń wynikających z przepisów koronawirusowych nie mamy możliwości oceny tej decyzji.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony