Partner serwisu

Airbus A318 wylądował na najbardziej odizolowanym lotnisku świata

Rafał Dybiński 25.04.2020

Airbus A318 wylądował na najbardziej odizolowanym lotnisku świata
fot. Nick Stevens
Pierwszy w historii Airbus A318 brytyjskich linii lotniczych Titan Airways wylądował na wyjątkowo trudno dostępnym lotnisku na Wyspie Świętej Heleny – poinformował Andreas Spaeth na Twitterze.
To dopiero drugi wielki odrzutowiec, który dotarł na najbardziej odizolowane lotnisko na świecie. Maszyna dostarczyła towary pilnej potrzeby, które pomogą w walce z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Położona na Oceanie Atlantyckim wyspa wulkaniczna jest oddalona o 1950 km na zachód od południowo-zachodniego wybrzeża Afryki oraz 4000 km od brazylijskiego Rio de Janeiro w Ameryce Południowej. Połączenia zapewniają statki i samoloty kursujące z Republiki Południowej Afryki i Wielkiej Brytanii, do której należy ten fragment ziemi jako terytorium zamorskie. 


Na terenie 121 km kwadratowych mieszka ponad 4500 mieszkańców. Port Lotniczy na Wyspie Świętej Heleny został wybudowany kosztem 250 mln funtów. Funkcjonuje od maja 2016 roku. Lotnisko budowano pięć lat z pomocą brytyjskiego rządu oraz inżynierów z RPA. W 2017 połączenie z Johannesburgiem zapewniał raz w tygodniu południowoafrykański Airlink, wykorzystujący do tego celu Embraera E190-100IGW. Lot trwał sześć godzin z międzylądowaniem w namibijskim Windhoek. Później pojawiły się również rejsy komercyjne z Kapsztadu z międzylądowaniem w Mocamedes w Angoli. Loty obsługiwały maszyny Avro RJ85 ZS-SSH. 

Pas startowy na Wyspie Świętej Heleny znajduje się w takim miejscu, że czasami silne uderzenie wiatru utrudnia lądowanie z kierunku północnego. Wówczas przyziemienie jest bezpieczne z drugiego kierunku, ale maszyny nękają wtedy tylne wiatry, które zwiększają prędkość podejścia, nakładając ograniczenie na ciężar samolotu, co również przekłada się na mniejszą liczbę pasażerów na pokładzie, których maksymalnie może być 68. Jeszcze większym problemem niż wiatr jest jednak mgła, która wyklucza w ogóle lądowanie w tym miejscu. 

Otwarcie portu miało być przełomowym krokiem dla wulkanicznej wyspy na Oceanie Atlantyckim. Uruchomienie lotniska miało wpłynąć pozytywnie na turystykę, przemysł, a także szybszy dostęp do opieki zdrowotnej dla osób mieszkających na wyspie. Lokalne władze miały również nadzieję, że regularny transport lotniczy pozwoli zwiększyć liczbę odwiedzających wyspę turystów do 30 tys. rocznie.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony