Partner serwisu

A350 Lufthansy wrócił z Falklandów do Monachium i ustanowił kolejny rekord

Rafał Dybiński 05.02.2021

A350 Lufthansy wrócił z Falklandów do Monachium i ustanowił kolejny rekord
fot. Lufthansa
Airbus A350-900 Lufthansy o rejestracji "D-AIXP" wrócił do Monachium, gdzie został powitany salutem wodnym, po udanej misji na Falklandy.
Na początku lutego samolot narodowego przewoźnika Niemiec poleciał z Hamburga do Mount Pleasant na półkuli południowej. Rejs LH2574 zapisał się jako historyczny, ponieważ pokonał bez międzylądowania trasę o długości 13 700 km. Nigdy wcześniej pasażerska maszyna Lufthansy nie poleciała na takim dystansie.

Najdłuższy w historii rejs narodowego przewoźnika Niemiec trwał piętnaście godzin i 36 minut. "D-AIXP" wystartował z Hamburga w niedzielę o godz. 21:23 lokalnego czasu i wylądował w miejscu docelowym w poniedziałek o godz. 9:00. Na pokładzie maszyny było 92 pasażerów i 16 członków załogi. Na lotnisko zapasowe, w razie komplikacji, wyznaczony był port Punta Arenas w Chile.

Największe linie lotnicze Europy przemieściły na wyspy położone na półkuli południowej pracowników Instytutu Alfreda Wegenera. Naukowcy popłynęli z Falklandów statkiem badawczym "Polarstern" na Antarktydę do stacji "Neumayer III, gdzie spędzą zimę polarną. Na miejsce docelowe można się dostać tylko małym samolotem ze specjalnym podwoziem przystosowanym do lądowania w trudnych warunkach klimatycznych.

Latem na Antarktydzie (wówczas w Europie jest zima – przyp. red.) następuje rotacja personelu w bazach. Naukowcy zwykle podróżowali przez Republikę Południowej Afryki. Obecnie nie jest to jednak możliwe ze względu na restrykcje i ograniczenia nałożone przez decydentów z Pretorii.

Dbałość o ochronę stacji polarnej przed wirusem COVID-19 wymusiła od organizatorach wyprawy nadzwyczajne środki. Szesnastu członków załogi samolotu Lufthansy (w tym czterech pilotów i czterech techników) oraz grupa naukowców poddali się przed wylotem dwutygodniowej kwarantannie w Hamburgu. Na Falklandach dotychczas zanotowano tylko 41 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 od początki pandemii. Lufthansa chciała mieć pewność, że na wyspy wirus nie dotrze i dlatego wdrożyła dodatkowe środki bezpieczeństwa.

A350 nie został bez powodu wybrany do takiego zadania. Samolot tej wersji producenta z Tuluzy, należący do Singapore Airlines, poleciał wcześniej bezpośrednio do Nowego Jorku z Singapuru. Rejs trwał 18 godzin i 40 minut. Z kolei A350 niemieckich sił powietrznych wykonał najdłuższy dotychczas lot tego typu, pokonując trasę z Kolonii do Canberry w 19 godzin i 13 minut.

Rejs powrotny "D-AIXP" do Monachium przyniósł inny rekord. A350-900 pokonał trasę o długości 13 400 km w czternaście godzin i trzy minuty. W historii głównego lotniska Bawarii był to pierwszy samolot, który wylądował po przelocie bez międzylądowania na tak dużym dystansie.

Na pokładzie maszyny było 40 pasażerów z wracającej załogi statku badawczego "Polarstern". Podróżnych powitali w Monachium prezes portu Jost Lammers oraz Stefan Kreuzpaintner, Chief Commercial Officer Lufthansy.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony