Partner serwisu

60 mln dolarów rocznej straty El Al i groźba przerwania działalności

Rafał Dybiński 20.05.2020

60 mln dolarów rocznej straty El Al i groźba przerwania działalności
fot. Piotr Bożyk
Linie lotnicze El Al odnotowały w ubiegłym roku stratę netto na poziomie 60 mln dolarów, która okazała się większa o osiem mln dolarów niż w 2018 roku. Narodowy przewoźnik powietrzny Izraela obsłużył jednak więcej pasażerów i zwiększył przychody.
2019 rok był ekscytującym rokiem dla El Al. Przewoźnik wycofał starsze odrzutowce, takie jak Boeing 747, odbierając czternaście zupełnie nowych Dreamlinerów, a także modernizując niektóre modele samolotów posiadanej floty.

Odnowiona flota i wstrzymane inwestycje

Pod względem finansowym linia lotnicza zwiększyła swoje przychody o dwa procent do poziomu 2,18 mld dolarów. Koszty operacyjne spadły o około jeden procent do 1,83 mld dolarów. Koszty wynagrodzeń wzrosły o 35 mln dolarów ze względu na nowe umowy płacowe i szkolenia pilotów, którzy zmienili maszyny. Inne koszty w wysokości 17,4 mln dolarów dotyczyły konserwacji i zakupu części zamiennych do nowych Boeingów 787. Ubiegłoroczne przychody z rejsów pasażerskich wzrosły o 2,5 proc. To dało 48,5 mln dolarów. Spadły jednak o trzynaście mln dolarów przychody z transportów towarowych. Sternicy przewoźnika tłumaczyli to słabością globalnego rynku oraz poważną konkurencją i negatywnym wpływem kursów walutowych.

El Al skupił się na wycofaniu starszych samolotów. Boeingi 747 były pożeraczami paliwa. Nowsze, bardziej oszczędne Boeingi 787 obniżą koszty długoterminowe. Ponadto linia lotnicza staje się bardziej konkurencyjna dzięki stylowemu produktowi pokładowemu. Aktualnie jednak z powodu pandemii aż 90 proc. zatrudnionych korzysta z urlopów bezpłatnych. Kierownictwo i członkowie zarządu zmniejszyli wynagrodzenie o 20 proc. Inwestycje natomiast zostały wstrzymane lub anulowane. Niektóre samoloty pasażerskie są wykorzystywane do wspierania operacji cargo. Kontynuowane są także rejsy repatriacyjne. Przewoźnik zwrócił leasingodawcom trzy leasingowane maszyny i odwołał także dzierżawę dwóch B737-300.

"Poważne wątpliwości co do kontynuacji istnienia"

Linia lotnicza współpracuje również z Ministerstwem Finansów w celu uzyskania rządowego finansowania w wysokości przynajmniej 400 mln dolarów. Zagroziła przy tym nawet przerwaniem działalności jeśli nie uzyska wsparcia. "Biorąc pod uwagę niepewność związaną z uzyskaniem wspomnianej pomocy, która jest niezbędna, aby umożliwić spółce zaradzenie konsekwencjom kryzysu na tym etapie, szacuje się, że istnieją poważne wątpliwości co do kontynuacji jej istnienia" – głosi stanowcze oświadczenie przewoźnika z Izraela.

Linie lotnicze El Al rozpoczęły działalność w 1948 roku. Główną bazą narodowego przewoźnika Izraela jest port lotniczy Ben Guriona. 45 samolotów floty latało przed wybuchem pandemii do 42 destynacji. El Al zatrudniają 3570 pracowników na stałe i 2608 na krótkoterminowych umowach.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo